#2.Louis cz.2
-Louis masz to dla ciebie-Harry dał Louis'owi talerz z ciastem
-Mmmm ciasto marchewkowe
-Ja już pójdę-powiedziałam i wyszłam.
*następnego dnia*
-Hej-powiedział Louis stojąc w drzwiach z pękniętym talerzem na kilka kawałków.
-Hej - uśmiechnęłam się - wejdź.
-Sorry za pęknięty talerz, ale dziś jak wszedłem do kuchni to stał on na rogu stołu i strąciłem go ręką no i...pękł - tłumaczył się słodko chłopak.A ja się tylko uśmiechnęłam.
-Spoko jestem tu trzeci dzień, a ze Stellą pierwszy, (bo wczoraj przyjechała) i zbiła mi już 3 talerze i dwie szklanki.-Znowu się uśmiechnęłam.
Przecież ja za często się uśmiecham, ale cóż jak Louis jest bardzooo fajny.
-Daj ten talerz.
-Jeszcze raz sorry i dzięki za ciasto.
-Okey-*dzwonek do drzwi* - siadaj,a ja pójdę otworzyć-pokazałam na krzesło w kuchni
-A ty nie masz kluczy-wydarłam się na Stelle.
-Zostawiłam - powiedziała obojętni.
-Właź jak masz włazić.Chodź przedctawię Ci kogoś.
-To jest Louis,a to Stella - przewróciłam oczami na co chłopak się roześmiał.
-Cześć-powiedział
-Siema-odpowiedziała dziewczyna
-Zachowuj się - mruknęłam do niej.
-Bo co?!
-Bo jajco!
-Dobra idę do siebie nie będę przeszkadzać zakochanym- powiedziała głupio się uśmiechając.
-A chcesz w ryj?!!I to nie jest mój chłopak!-krzyknęłam- Lepiej idź sprawdzić czy nie ma cie na górze.
-Okeyyy
-Czasami doprowadza mnie do szału, a jest starsza i wydaje mi się, że ma trochę więcej rozumu niż ja,a zachowuję się ja 4-letnie dziecko.
-Tak samo chłopcy jak idę do ciebie.-chłopak się uśmiechną ja oczywiście też.
To była chyba pierwsza osoba z którą tak do tej pory rozmawiałam.Gadaliśmy tak około 3 godzin i co dziwne Stella ani razu nie wyszła.Louis niestety musiał już iść bo Niall po niego zadzwonił mieli jakąś próbę. On śpiewa w najpopularniejszym zespole na świecie, a gada z taką zwykłą dziewczyną, która próbuję swoich szans w X-faktorze.Za dziewięć dni pół finał muszę się przygotować, a nawet nie wiem co zaśpiewać.Poszukam czegoś w internecie.Po siedmiu minutach znalazłam fajną piosenkę-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz